METRO Z HISTORIĄ W TLE

Na systemy metra mówi się, że są krwioobiegami miast. Berliński U-Bahn jest tego doskonałym przykładem. Mimo, że metro nie jest ani najstarsze, ani największe na świecie to jednak bez wątpienia posiada najciekawszą historię. Powstałe w 1902 r., przeżyło 2 wojny światowe czy powstanie i zburzenie Muru Berlińskiego. Metro ze względu na swoją funkcję, zawsze znajdowało się w środku najważniejszych wydarzeń w historii i zawsze wychodziło z nich obronną ręką. Jest to też świetny sposób na poznanie Berlina z innej perspektywy.

 

dsc01150_17763595085_o
Żółte pociągi to symbol berlińskiego metra

Berlińskie metro zostało otwarte w 1902 r. Pod względem wieku U-Bahn zajmuje 5 miejsce w Europie po Londynie, Glasgow, Budapeszcie i Paryżu i 7 na świecie (starsze są Chicago i Boston). Berlin jest fantastycznie skomunikowany i głównymi osiami komunikacyjnymi jest 10 linii i 173 stacje. Łączna długość tuneli zajmuje 146,3 km.

17735443726_de23617cb1_o
Diabeł tkwi w szczegółach – małe Bramy Brandenburskie na oknach pociągów

Trochę nie tak nudnej historii:

W ciągu roku pociągi przewożą 400 mln pasażerów. Co ciekawe, najwięcej pasażerów metro berlińskie w ciągu jednego roku obsłużyło w 1943 r. (730 mln pasażerów). W owym czasie była to praktycznie jedyna możliwa forma transportu publicznego w mieście. Metro działało bez większych przeszkód zarówno podczas I jak i II wojny światowej. Wydarzeniem, które bardziej odcisnęło na systemie podziemnej kolei było wybudowanie Muru Berlińskiego w 1961 r.

17574815550_4855cd34f7_o
Stacja Alexanderplatz

Do tego czasu granica między Berlinem Wschodnim a Zachodnim była umowna, a ludzie mieli swobodę poruszania się po swoim mieście. Po jego wybudowaniu wszystko musiało się zmienić, a U-Bahn musiał się zaadoptować do nowych realiów. Pół biedy jeżeli linia zaczynała się np. w Berlinie Zachodnim, a kończyła w Berlinie Wschodnim. Wtedy końcową stacją była po prostu ostatnia stacja przed granicą. Gorzej jeżeli linia zaczynała się w Berlinie Zachodnim i kończyła się w Berlinie Zachodnim przejeżdżając jednocześnie pod terytorium de fakto już innego państwa.

W tym drugim przypadku pociągi przejeżdżały przez stacje położone po stronie Berlina Wschodniego bez zatrzymywania się. Nazywano je stacjami duchami, ponieważ były oczywiście opustoszałe. Jedyną stacją, na której się zatrzymywano była Friedrichstraße (U6) i było to też przejście graniczne, ale tylko dla obywateli RFN. Czujecie? Przejście graniczne w środku miasta pod ziemią. Najsławniejszymi „stacjami duchami” były Alexanderplatz i Potsdamer Platz. Będąc tam teraz trudno sobie wyobrazić, że kiedyś te jedne z najbardziej zatłoczonych miejsc w Berlinie mogły świecić pustkami.

17139994664_b3bcb9be33_o

Mimo przeciwności losu, metro nadal się rozbudowywało, szczególnie w zachodnich częściach. Po trasach linii wybudowanych po 1961 r. widać też znak historii i planowanie ich tak żeby ominąć wschodnie części. Po zburzeniu muru metro szybko zaadaptowało się do nowej sytuacji.

Jeżeli interesuje Was historia berlińskiego metra dla zwiedzających dostępne jest Berliner U-Bahn-Museum, które znajduje się w byłej nastawni stacji metra Olympiastadion. Muzeum otwarte jest tylko w każdą drugą sobotę miesiąca. Cena 2 EUR. Dla pasjonatów w byłej stacji transformatorowej kolei miejskiej w Griebnitzsee (S-Bahn-Umspannwerk Griebnitzsee) znajduje się muzeum S-Bahn.

17763741195_7d4fb3043f_o
U-Bahn Museum Berlin

 

Informacje praktyczne:

Metro w Berlinie jest bardzo dobrze rozwinięte i można spokojnie dojechać we wszystkie najfajniejsze miejsca. Gdzie nie sięga U-Bahn, to dojedziemy tam S-Bahnem, tramwajami czy autobusami. Bilety obowiązują na wszystkie środki komunikacji publicznej. System biletowy jest dosyć skomplikowany. Najlepiej kupić bilet całodniowy albo Berlin WelcomeCard i mieć z głowy martwienie się czy na pojedynczym bilecie dojadę tam gdzie chce, nie naruszając żadnej taryfy (strefa, czas, kierunek itp.). Bilety można kupić np. w automatach na każdej stacji metra. Jest też obsługa języka polskiego.

W internecie jest mnóstwo stron z opisem biletów, ja proponuję sprawdzić po prostu oficjalną stronęBVG, ponieważ taryfa dość często się zmienia.

W metrze nie ma żadnych bramek, a bilety kasuje się w kasownikach na peronach. Nie zapomnijcie ich skasować. Za pierwszym razem tego nie zrobiliśmy, ale na szczęście szybko się zorientowaliśmy i naprawiliśmy ten błąd na następnej stacji. Kontrolerzy jak się łatwo domyśleć są (sprawdzone osobiście), a kary za brak biletu są okrutne (zasłyszane).

17574966990_8527a6d11a_o

Podróż berlińskim metrem to istna podróż w czasie i warto na nią zarezerwować sobie choćby kilka godzin. Warto kupić bilet całodniowy i pojeździć szczególnie liniami U1 U2 i U3, wysiadając na każdej stacji i podziwiać architekturę. Metro na przestrzeni ponad 100 lat przeżyło bardzo dużo, a mnóstwo stacji to istne dzieła sztuki i perełki architektury. Powrót do innej epoki za cenę biletu naprawdę się opłaca.

 

Oznaczone , , , , ,
Close