MOJA KOLEKCJA ZAPACHÓW CZĘŚĆ I

Jakiś czas temu zaczęłam zmieniać swoje otoczenie, kierując się zdecydowanie w stronę minimalizmu. Ograniczyłam kolorystykę i ilość przedmiotów, które mam dookoła siebie, zrezygnowałam z wielokolorowych, mocno wzorzystych ubrań, które wcześniej uwielbiałam. Pokochałam połączenie bieli z bielą i czerni z czernią, wystrój pokoju ograniczyłam do minimum. W jednej tylko kwestii nie jestem minimalistką. Pokazuje to moja kolekcja zapachów.

Perfumy, których z miesiąca na miesiąc mam coraz więcej. Nie wyobrażam sobie, jak kiedyś mogłam przez cały rok używać tylko jednego zapachu. Teraz zapach dopasowuje do swoich planów, stylizacji, warunków atmosferycznych, nastroju. W tej chwili mam 13 pełnowymiarowych flakonów plus 14 miniatur. Dziś o tych pierwszych. Kolejność alfabetyczna według marek, bo nie potrafię wybrać ulubionych.

ACQUA DI PARMA, Colonia Leather
Ciężki, niemal męski, idealny na zimę. Na razie czeka na swoją kolej i odpowiednio niską temperaturę. Dokładnie opisałam go tu: –>klik<–.
skóra

BURBERRY, My Burberry edp
Klasyk, perfekcyjnie sprawdza się nie tylko w komplecie z płaszczem, apaszką i czerwoną pomadką w odcieniu Military Red mojej ulubionej marki. Zapach na początku dosyć słodki, po czasie nabiera otulającego ciepła z delikatnie kwiatowo-owocową nutą róży i pigwy. Jesień i zima zdecydowanie należą do My Burberry.
Nuty zapachowe: groszek, bergamotka, frezja, geranium, pigwa, paczuli, róża, skóra, paczula.
my_burberry

DIOR, J`Adore edt
Jeden z letnich faworytów. Więcej tu: –>klik<–.
jadore

DIOR, Miss Dior edp
Wiosenno-letni zamiennik My Burberry. Zapach szyprowo-kwiatowy, niesamowicie dziewczęcy i z klasą. Kiedy chcę zrobić na kimś dobre wrażenie, bez zbytniego wyróżniania się, używam Miss Dior. Zdecywanie poświęcę im kiedyś osobny wpis.
Nuty zapachowe: mandarynka, jaśmin, róża, paczula i piżmo.
miss_dior

DOLCE & GABBANA, Dolce edp
Nie jest to może mój faworyt, ale ma coś, co sprawia, że lubię go na swojej skórze. Może to lekka goryczka neroli? Może bukiet białych kwiatów? Może owocowe akordy papai? W kazdym razie, srawdza się jako niezobowiązujący zapach na lato.
Nuty zapachowe: neroli, papaja, lilia wodna, zwortnica, narcyz, drzewo kaszmirowe, piżmo.
dolce

ED HARDY (Christian Audigier), Villain for Woman
Owocowy słodziak z czasów, kiedy istniały dla mnie tylko takie zapachy. Bardzo pozytywny, rześki, ze spożywczą nutą… creme brulee. W Polsce nie do kupienia, więc mając go skórze nie pachnę jak pół Warszawy.
Nuty zapachowe: arbus, liczi, frezja, magnolia, lotos, irys, drzewo sandałowe, creme brulee.
villain

ETAT LIBRE d`ORANGE, Hermann A Mes Cotes Me Paraissait Une Ombre
Jeden z unisexów, które uwielbiam. Zapach ozonu, unoszący się po burzy – z jednej strony wyczuwalne jest jeszcze gęste, parne powietrze, a z drugiej pojawia się rześkość, coś jakby nienaturalne orzeźwienie. Hermann wyjątkowo przyciąga uwagę. Za każdym razem, kiedy mam go na sobie, ktoś pyta mnie o to, czym pachnę.
Nuty zapachowe: geosmina, piżmo, maczuga herkulesa, petalia, róża, paczula i ambroksan.
hermann

GIVENCHY, Dahlia Divin edp
Szalenie popularny zapach, który (podobnie jak Si Armaniego) totalnie do mnie nie przemawia. Kwiatowo-orientalny. Klasyczny, bardzo kobiecy i elegancki. Może zbyt elegancki? Może drażni mnie wyczuwalna na początku mirabelka? Próbowałam się do niego przekonać, ale już wiem, że nic z tego i będzie prezentem dla mojej siostry.
Nuty zapachowe: mirabelka, jaśmin, drzewo sandałowe.
dahlia_divin

GIVENCHY, Gentlemen Only Parisian Break
Męski zapach, który fenomenalnie pachnie na damskiej skórze. Więcej o nim tu: –>klik<–.
gentlemen_only

GIVENCHY, Play for Her
Podobnie jak Ed Hardy słodki i niedostępny w Polsce. Z tym, że słodycz Play jest znacznie bardziej wyrazista, dojrzalsza i lekko orientalna. Zapach, który dostałam w prezencie z USA i który uwielbiam. Swego czasu zawsze miałam go w torebce, co widać bo odrapanym flakonie 😉
Sprawdza się przy każdej porze roku.
Nuty zapachowe: pomarańcza, bergamotka, różowy pieprz, groszek, brzoskwinia; gardenia, orchidea, magnolia,piżmo, drzewo sandałowe, paczula, benzoes i fasolka tonka.
play

SERG LUTENS, La Fille de Berlin
Najbardziej erotyczna i sensualna woda w mojej kolekcji. Połączenie tylko dwóch składników: róży i pieprzu. Niesamowicie kobiecy i zmysłowy zapach. Jesienią na pewno poświęcę mu osobny wpis!
Nuty zapachowe: róża i pieprz.
la_fille_de_berlin

SERG LUTENS, Laine de Verre
Jeden z letnich faworytów, opisany tu: –>klik<–.
laine_de_verre

SHISEIDO, Ever Bloom edp
Wiosna w butelce! Kwiatowy, lekki i absolutnie niezobowiązujący zapach. Lotos i jaśmin pięknie przenikają się z pomarańczą, co dodaje Ever Bloom świeżości i niewymuszonej kobiecości. Zapach zdecydowanie na co dzień. Szkoda tylko, że na skórze trzyma się wyjątkowo krótko.
Nuty zapachowe: lotos, róża, jaśmin, fiołek, pomarańcza, gardenia, piżmo, cyprysik japoński.
ever_bloom

A Wy jakie zapachy lubicie? Macie ulubione perfumy, które są Waszym znakiem rozpoznawczym, czy wolicie eksperymentować? Dajcie znać w komentarzach!

p.s. I tak, perfumy uszczęśliwiają mnie równie mocno jak podróże!

Oznaczone , , , , , , , , , , ,
Close