MOJA NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ – ROWER

Nie jestem wyczynową rowerzystką ani specjalistką od sprzętu rowerowego. Nie pokonuje 50 km dziennie i nawet nie mam kasku. Ale uwielbiam rower. To dla mnie nie tylko pojazd pozwalający na szybsze dotarcie do pracy, ale również istotny element życia. Po rozpoczęciu studiów i przeprowadzce do Kielc to nie znajomych czy domowych obiadków brakowało mi najbardziej. Tęskniłam za swoim pokojem, wielkim ogrodem z truskawkami czy niedzielną kawą z Mamą i Babcią, ale brak bicykla odczuwałam najmocniej. Rower to dla mnie materializacja szczęścia – daje poczucie niezależności, pozwala poczuć wiatr we włosach i poznać granice wytrzymałości własnego ciała, przy okazji utrzymując je w świetnej formie. I jest ekologiczny!

Kiedy prawie roku temu  wyjechałam z Go Sportu pięknym, turkusowym crossem Kellys Clea 50, byłam chyba najszęśliwszym człowiek na Ziemi. Oczywiście od tamtej pory do pracy, na zakupy i wszędzie, gdzie tylko czas i możliwości pozwolą, jeżdzę rowerem. Każdy wolny dzień to przynajmniej mała, krótka wycieczka po okolicy. Przy okazji poznawałam Kielce (i okolice) z zupełnie innej strony. Karczówka, Biesak, Wietrznia, Rezerwat w Ślichowicach, Wiśniówka – cała masa miejsc, które biją na głowę chociażby przepełnione turystami Tatry.

Teraz czas na Warszawę! 😉

DSC00154DSC0152019

11037313_806579136043805_2807938363041402459_n

Oznaczone ,
Close