Tag: miasta

YOU OR SOMEONE LIKE YOU. ZAPACH LOS ANGELES I TINDERA

Czytaj więcej

HIGHWAY TO HELL. GRECJA – PAŃSTWO W RUINIE?

To miał być luźny, 4-dniowy wyjazd, który będzie odskocznią od mrozu i zimowej szarugi. Skok na miasto pełne słońca, zabytków i uśmiechniętych południowców. Rok temu Barcelona, tym razem Ateny. Stolica Grecji, kojarzącej się z najstarszymi zabytkami, filozofią i zorbą.
Ateny – miasto kontrastów. To gdzieś kiedyś usłyszałam, chyba nawet kilka razy. Też mi odkrycie, opis pasujący do każdej dużej metropolii. Rzym, Berlin, Amsterdam, Warszawa. Nawet te małe, zapyziałe miasteczka mają zawsze dwa oblicza. Nie spodziewałam się jednak, jak bardzo mogłam nie docenić wagi tych słów. Gdybym znała rzeczywisty obraz Aten wcześniej, prawdopodobnie nigdy bym się tam nie wybrała. Albo rozegrałabym to nieco inaczej, bo wyjazd czterech dziewczyn to jednak duże ryzyko. Co jest nie tak? Brud, smród, ubóstwo. A nawet więcej… (więcej…)

Czytaj więcej

MOJE ULUBIONE MIASTO. ZA CO JE KOCHAM?

Kilka dni temu jeden z najważniejszych ośrodków analitycznych, Economist Intelligence Unit, opublikował ranking najlepszych miast do życia. Warszawa znalazła się na 65 ze 140 miejsc. Mniej więcej w połowie. Czyli nie jest źle. Ja, choć wychowałam się w maleńkiej wiosne na skraju lasu, najlepiej czuję się w tętniących życiem dużych miastach. I pewnie dlatego świetnie odnajduję się w ponad 1,5 milionowej stolicy. I uwielbiam ją za wszystko, co ma do zaoferowania swoim  mieszkańcom i gościom. A po ostatnich tygodniach szczególnie. To zdecydowanie moje ulubione miasto. Za co kocham Warszawę? (więcej…)

Czytaj więcej

NOC MUZEÓW W WARSZAWIE

Odnoszę wrażenie, że Polacy podzielili się wczoraj na dwie grupy: pierwsza (znacznie liczniejsza) oglądała Eurowizję, a druga wzięła udział w Nocy Muzeum. W jakimś stopniu przedstawia to nasze podejściu do kultury – łatwiej usiąść przed telewizorem i pooglądać brokatowe show z dyskusyjnym poziomem artyzmu niż wyjść z domu i obejrzeć wystawę, wziąć udział w dyskusji czy nawet przejechać się zabytkowym autobusem. Ale o gustach dyskutować nie będę. Przynajmniej nie tym razem. (więcej…)

Czytaj więcej

WITAJ W KIELCACH, MIEŚCIE NIEWYKORZYSTANYCH OKAZJI

Kurz po Blogotoku już opadł, emocje ostygły. O tym, jak dobrze zorganizowane było to wydarzenie, jak bardzo dopisali prelegenci razem z uczestnikami i czy after sie udal napisali już m.in Jest RudoAgumamaNieobiektywny,Homoturictisus, Live4Live. Dla mnie to drugi i (mam nadzieje!) nie ostatni Blogotok. Po raz kolejny miałam okazje poznać inspirujących, ciekawych ludzi z blogosfery. I znowu dotarły do mnie glosy uczestników zauroczonych Kielcami, gdzie impreza się odbywała. Serce mi rosło, kiedy słyszałam zachwyty nad miastem, w którym mieszkałam siedem lat i z którym wyjątkowo mocno się utożsamiam. Szczególnie kiedy opinie te płynęły od takich blogerów, jak Kominek czy Andrzej Tucholski. Szkoda tylko, ze większość blogerów była zgodna nie tylko w tej kwestii. Kielce maja jeden, cholernie poważny problem.   (więcej…)

Czytaj więcej

DLACZEGO DO NIEMIEC JEŹDZI SIĘ TYLKO NA TRUSKAWKI?

Uwielbiam Niemcy. Za porządek, fantastyczne budownictwo i jakiś bliżej nieokreślony klimat. Za niezliczone magiczne zamki w dolinie Renu. Za trudną historię, która odcisnęła ogromne piętno na niemieckich miastach i ich mieszkańcach. Za urocze, małe miasteczka pełne kolorowych domów. Za zieleń równiutko skoszonych trawników. Za przypominające Manhattan drapacze chmur we Frankfurcie. Nasi zachodni sąsiedzi mają wiele do zaooferowania. I nie mam na myśli pracy, która jest chyba najczęstszym powodem wyjazdów. Dlaczego więc Polacy tak rzadko wybierają Niemcy jako cel turystyczny? (więcej…)

Czytaj więcej

ODGŁOS WYBUCHAJĄCEGO MIASTA

Szum sunącego po torach metra. Odgłos, który zna każdy mieszkaniec dużego miasta. Dla jednych usypiacz, dla innych irytujący świst. Jeden z charakterystycznych dla metropolii odgłosów, bez względu na to, jakie wzbudza emocje. A ostatnio tych emocji jest sporo. (więcej…)

Czytaj więcej

METRO Z HISTORIĄ W TLE

(więcej…)

Czytaj więcej

VISCA EL BARCA! ZA CO KOCHAM BARCELONĘ?

Kiedy jestem chora, zaczynam oglądać telewizję. A to zwykle źle się kończy. Albo włączam TV24 i otwierają mi się wrzody, albo skaczę po kanałach trafiając w końcu na idiotyzmy w stylu Ex na plaży i skręcają mi się zwoje mózgowe. Dlatego dłuższy pobyt w domu potraktowałam jako motywację i… jest wpis! Wpis trochę podróżniczy tym razem, bo w końcu udało mi się wyrwać z odmętu niszowych zapachów, zestawów do konturowania i kremów pod oczy na noc. 

(więcej…)

Czytaj więcej
Close